WHITBY
Zimny, północny wiatr
Rozwiewa moje niepokorne włosy
Szum fal
pobudza żądną wolności wyobraźnię
Krzykliwe mewy
podążają do portu za małym statkiem
pełnym świeżo złowionych ryb
Ludzie leniwie snują się
po krętych uliczkach miasta
Jakby czas nie miał znaczenia
A w oddali ruiny Abby...
tysiące istnień na przestrzeni wieków
i tylko jedna historia
tworzona wciąż z dnia na dzień
Czerwono-pomarańczowe słońce
układa się do snu
w pierzynie morskich fal
Nadchodzi nowe Jutro
Uśmiecham się do siebie
oblizując słony smak na ustach...
Rozwiewa moje niepokorne włosy
Szum fal
pobudza żądną wolności wyobraźnię
Krzykliwe mewy
podążają do portu za małym statkiem
pełnym świeżo złowionych ryb
Ludzie leniwie snują się
po krętych uliczkach miasta
Jakby czas nie miał znaczenia
A w oddali ruiny Abby...
tysiące istnień na przestrzeni wieków
i tylko jedna historia
tworzona wciąż z dnia na dzień
Czerwono-pomarańczowe słońce
układa się do snu
w pierzynie morskich fal
Nadchodzi nowe Jutro
Uśmiecham się do siebie
oblizując słony smak na ustach...
komentarze (1) - kategoria: rok 2008
