KOT W MOIM POKOJU
To on mnie pierwszy wita co rano
I on ze mną zasypia
I czuwa nade mną całą noc
Bo jest moim Aniołem
On mnie pociesza
Dodając mi blasku
Jego kocie, zielone oczy
Patrzą na mnie dumnie
I domagają się o miłość
A ja go kocham
I nie potrafię mu ofiarować
Choćby odrobiny tej dziwnej miłości
Nie mogę go pogłaskać
Nie umiem go podrapać za uchem
I choć słyszę we śnie jego mruczenie
Nie potrafię mu podziękować
Za miłość
Za otuchę
Za nadzieję...
I on ze mną zasypia
I czuwa nade mną całą noc
Bo jest moim Aniołem
On mnie pociesza
Dodając mi blasku
Jego kocie, zielone oczy
Patrzą na mnie dumnie
I domagają się o miłość
A ja go kocham
I nie potrafię mu ofiarować
Choćby odrobiny tej dziwnej miłości
Nie mogę go pogłaskać
Nie umiem go podrapać za uchem
I choć słyszę we śnie jego mruczenie
Nie potrafię mu podziękować
Za miłość
Za otuchę
Za nadzieję...
komentarze (3) - kategoria: rok 2004
